Anna Streżyńska, minister Cyfryzacji i Jerzy Szmit, wiceminister resortu transportu potwierdzają oficjalnie, że system CEPIK 2.0 po raz kolejny zostanie odroczony i to o dwa lata.

To, że Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców w nowej odsłonie nie zostanie wdrożona z początkiem 2017 roku było niemal pewne od kilku tygodni. O powodach kolejnego odroczenia pisaliśmy w połowie września. Teraz taki obrót spraw potwierdzają ministrowie - cyfryzacji i transportu. I wskazują na konieczność przesunięcia wdrożenia systemu o dwa lata, co oznacza, że ten może zostać uruchomiony dopiero... w 2019 roku.

Obecna ekipa rządząca winę za blamaż systemu zrzuca na poprzedników. Pewnie zasadnie. Warto jednak zauważyć, że obecny rząd nad uruchomieniem CEPIK 2.0 pracuje od roku i właśnie na początku kadencji Jerzy Szmit z ministerstwa transportu zapewniał, że zmiany wejdą w życie z początkiem 2017 roku, bowiem 8-10 miesięcy to realny czas na naprawę błędów poprzedników. Minął rok i słyszymy, że potrzeba jeszcze dwóch lat.

Brak wdrożenia systemu CEPIK 2.0 oznacza jednocześnie brak przepisów dla młodych stażem kierowców. Nie będzie zatem dla nich dwuletniego okresu "próby" i wynikających z tego ograniczeń: prędkości na poszczególnych typach dróg, zagrożenia wydłużenia okresu próbnego za dwa wykroczenia drogowe, zakazu pracy jako kierowca czy obowiązku oznaczania pojazdu "zielonym listkiem". Nie będzie także obowiązkowych dla młodych kierowców szkoleń na płycie poślizgowej.

Źródło: PJN