Eksperci zgodnie twierdzą, że jest to niewiarygodny pomiar. Większość kierowców, którzy zostali ukarani mandatem na podstawie pomiarów UltraLyte wygrywa w sądach i mandatów nie płaci.

- Gdy do sądu pójdą osoby znające się technicznie potrafią przekonać sędziego, wyjaśnić mu, wyliczyć, że jest możliwy błąd i że błąd jest bardzo wysoce prawdopodobny - mówił w programie Tomasz Motyliński, niezależny ekspert pomiarów prędkości w ruchu drogowym.

- Jedyną instytucją, która bierze odpowiedzialność za te urządzenia, to nie jest dystrybutor, to nie jest producent - jest Główny Urząd Miar. Tak jest napisane w prawie, czyli GUM ma wziąć urzadzenie i sprawdzić w całości. Nikt nie przeczytał książki jak te urządzenia działają przed wprowadzeniem na rynek - dodał inżynier Sławomir Janczewski, projektant urządzeń pomiarowych.

Dotychczasowe odcinki programu można obejrzeć na portalu polsatnews.pl w zakładce "Nasze programy".

"Państwo w Państwie"

Źródło: polsatnews.pl