Seks w samochodzie nie jest ekstremalnym doświadczeniem (no, chyba że ktoś ma seicento albo fiata 126p), ale seks w samochodzie, który pędzi po autostradzie, już tak. Wydawałoby się, że to dość nietypowy czynnik rozpraszający kierowcę. Jednak – jak wynika z badania University of South Dacota – nie jest to wcale zachowanie tak bardzo rzadkie.

Szybki seks, głównie oralny

Pierwsze tego typu badanie w USA dotyczące młodych kierowców wykonano na grupie 195 mężczyzn i 511 kobiet – studentów z Midwestern University. Do uprawiania seksu podczas prowadzenia samochodu przyznało się 32,8 proc. mężczyzn i 9,3 proc. kobiet. Erotyczne kontakty w pędzącym aucie jako pasażer miało z kolei 9 proc. mężczyzn i 29 proc. kobiet.
Dwoma najczęstszymi zachowaniami były seks oralny (70,3 proc.) oraz dotykanie genitaliów (60,4 proc.). Około 11 proc. kontaktów było pełną penetracją. Seks podczas jazdy samochodem trwał od 1 do 10 min.

– W moich badaniach pytałem tylko o miejsce uprawiania seksu i do takich zachowań w samochodzie przyznawało się ok. 40 proc. badanych Polaków – mówi prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog. – Nie wiem jednak, ile z tych zachowań miało miejsce w samochodzie stojącym na parkingu, a ile w aucie będącym w ruchu. Natomiast z rozmów z pacjentami wiemy, że tego typu sytuacje mają miejsce, szczególnie jeśli chodzi o seks oralny i masturbację. W samochodzie dochodzi często do sytuacji bliskości. Jest głaskanie, dotykanie. Gdy zbyt intensywnie się głaszcze, to u niektórych osób może dojść do pobudzenia. Oczywiście nie każda osoba zdecyduje się na uprawianie seksu w jadącym samochodzie.

Erotyczne 130 km/h

Zdaniem prof. Izdebskiego uprawianie seksu w takiej sytuacji związane jest z pewnością z wytwarzaniem adrenaliny, z poczuciem czegoś bardziej ekscytującego i podniecającego. – Ale nie jest to podobne np. do uprawiania seksu w publicznych miejscach – zaznacza. – Bo z punktu widzenia bezpieczeństwa jazdy, to jest to znacznie bardziej ryzykowna sytuacja – dodaje.

To ryzyko potwierdzają badania z USA. Prawie połowa tych, którzy uprawiali seks w samochodzie, oceniła, że auto poruszało się wówczas z prędkością od ok. 98 km/h do blisko 130 km/h. Młodzi kierowcy przyznawali się, że w trakcie miłosnych igraszek przekraczali dozwoloną prędkość na drodze (37,8 proc. z nich), zjeżdżali na inny pas ruchu (36 proc.) czy puszczali kierownicę pojazdu (10,8 proc.). Zwykle jednak takie zachowanie uchodzi im płazem – zaledwie 1,8 proc. z badanych oceniała, że w takich sytuacjach prawie doprowadziła do wypadku. Nikt z badanych natomiast wypadku z tych powodów nie doświadczył.

Źródło: brd24.pl