Ministerstwa (cyfryzacji oraz infrastruktury) pracują właśnie nad pakietem deregulacyjnym, który obejmuje zniesienie kart pojazdu, ale również nalepki kontrolnej na szybę. Wprowadzona zostanie również możliwość zachowania przez właściciela pojazdu dotychczasowych tablic rejestracyjnych czy w końcu zniesienie obowiązku posiadania przy sobie dokumentu prawa jazdy (uprawnień do prowadzenia pojazdu). 

 

Przedstawiciele rządu zapowiadają wdrożenie rozwiązań etapami a pierwsze z nich zaczęłyby obowiązywać z początkiem 2019 roku, acz dokładnych terminów co do konkretnych etapów - póki co - brak. 

 

"Propozycje to nie tylko udogodnienia, ale i realne oszczędności dla właścicieli aut. Dzięki zniesieniu obowiązku posiadania karty pojazdu zaoszczędzą 75,50 zł (tyle kosztowało wydanie karty pojazdu). A zachowując tablice rejestracyjne i rezygnując z nalepki kontrolnej - 99,50 zł. W sumie - 175 zł w kieszeni" - zachwalają zmiany przedstawiciele resortu cyfryzacji i infrastruktury.

 

- Zależy nam, by jak najszerzej wykorzystywać możliwości, jakie stwarza system CEPiK i wszędzie tam, gdzie jest to możliwie ułatwiać życie kierowcom - mówi Marek Zagórski, minister cyfryzacji.

 

Uznajemy, że karta pojazdu w dniu dzisiejszym nie jest niezbędna, a wręcz nie tworzy wartości dodanej dla właścicieli samochodów, czy starostw, które zajmują się ewidencjonowaniem pojazdów, czy też punktów stacji kontroli pojazdów - dodał Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury. 

 

Bez nalepki na szybę i z dotychczasowymi tablicami?

Odniesiono się również do nalepki kontrolnej na szybę i możliwości zachowania tablic rejestracyjnych.  - Uważamy, że należy odejść od tego wymogu, aby każdy pojazd na szybie przedniej był oznaczony nalepką kontrolną. Także nie wnosi to dzisiaj żadnej wartości dodanej, jeżeli chodzi o nadzór nad ruchem drogowym, jeżeli chodzi o identyfikację pojazdu czy obrót pojazdami - stwierdził Adamczyk.

 

Zagórski dodał z kolei, że obecnie generuje to wręcz problemy dla kierowców. - Jeżeli komuś zdarzyło się, że szyba się stłukła, bo wpada jakiś kamień spod ciężarówki, to wtedy jest rzeczywisty problem, bo trzeba tak naprawdę przejść całą procedurę - tłumaczył.

 

Adamczyk wyjaśniał, że "każdy z właścicieli samochodu będzie decydował, czy chce mieć taką nalepkę na szybie czy nie". - Przede wszystkim najistotniejsze jest to, że w każdej sytuacji, kiedy następuje zmiana w związku ze zmianą właściciela, dokumentów albo konieczną wymianą szyby, nalepka kontrolna nie jest potrzebna - podkreślił.

 

Ministrowie proponują również, by nowy właściciel pojazdu mógł zatrzymać dotychczasowe tablice rejestracyjne zakupionego pojazdu. - Taką propozycję będziemy z determinacją starali się zamienić w rzeczywistość, aby móc zachować dotychczasowe tablice rejestracyjne bez względu na pewne wątpliwości, że samochody nie będą w regionie rozpoznawalne. To nie ma żadnego znaczenia - powiedział Adamczyk.

 

"Pakiet deregulacyjny" to również nowe e-usługi, a wśród nich możliwość rejestracji pojazdu online. Raport wygenerowany w usłudze "Mój pojazd" - dostępnej na obywatel.gov.pl - stanie się dokumentem urzędowym. Zniesiony zostanie także obowiązek wydawania tymczasowego dowodu rejestracyjnego.

 

Zostaną "poluzowane" obowiązki wobec młodych stażem kierowców

"Pakiet deregulacyjny" przewiduje także odstąpienie od obowiązkowych kursów/szkoleń dla wszystkich kierowców w okresie próbnym, na rzecz kursów w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy tylko dla tych kierowców, którzy w okresie próbnym popełnią dwa wykroczenia.

 

Według obecnie obowiązujących, ale niewdrożonych przepisów, między 4. a 8. miesiącem po uzyskaniu uprawnień młodzi stażem kierowcy objęci są obowiązkiem (w teorii, bo w praktyce obowiązek ten jeszcze nie został wprowadzony w życie) odbycia szkolenia teoretycznego oraz szkolenia praktycznego. - Odstępujemy od części teoretycznej, ponieważ przeanalizowaliśmy, jak wygląda ten proces - powiedział minister Adamczyk.

- W świetle obowiązujących przepisów wystarczyło podpisać listę obecności, być obecnym na wykładzie, można się było na nim "wyłączyć" i to szkolenie nie kończyło się niczym w sensie sprawdzenia, co z tego szkolenia osobie szkolonej pozostało - argumentował.

Szkolenie praktyczne pozostanie, ale w zmienionej formie. -Proponujemy, aby w ciągu dwóch lat od otrzymania prawa jazdy, każda z osób, które popełniła co najmniej dwa wykroczenia była kierowana na szkolenie z jazdy w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy - mówił minister infrastruktury.

Opłata za takie szkolenie miałaby wynieść nie 300 złotych jak obecnie, ale 200 złotych. 

Źródło: portalnaukijazdy.pl